||

Komunikacja marki osobistej: dlaczego content to coś więcej niż publikowanie

CONTENTU SIĘ NIE WYMYŚLA

Content nie jest po to, żeby po prostu coś opublikować. Jest po to, żeby klient zaczął rozumieć, pamiętać i kojarzyć Twoją markę z konkretnym rozwiązaniem. Bo można publikować codziennie i nadal nie budować marki. Można mieć aktywny profil, a jednocześnie nie zostawać w głowie klienta.

Jeśli wolisz słuchać, możesz włączyć nagranie poniżej.
Jeśli wolisz czytać – cały tekst znajdziesz pod wideo.

Contentu się nie wymyśla. Content to Ty i klient.

Kilka dni temu przeglądałam Instagram pomiędzy spotkaniami z klientkami. Nic nadzwyczajnego. Kilka minut wolnego czasu, kilka rolek, kilka postów. W pewnym momencie złapałam się jednak na czymś bardzo ciekawym. Mimo że obejrzałam kilkanaście publikacji, po zamknięciu aplikacji nie pamiętałam praktycznie żadnej z tych osób. Nie pamiętałam ich nazwisk, nie pamiętałam czym się zajmowały, nie pamiętałam nawet tego, jakie rozwiązania proponowały swoim klientom. A przecież tworzyły treści. Były tam rolki, karuzele, porady, wskazówki, modne formaty i dobrze znane hasła. Był content. Problem polegał na tym, że nie było komunikacji.

I właśnie o tym chciałabym dzisiaj z Tobą porozmawiać.

Content to nie to samo co komunikacja

Mam bowiem wrażenie, że przez ostatnie lata bardzo mocno skupiliśmy się na tworzeniu treści, a zdecydowanie za mało uwagi poświęcamy komunikacji. Wiele osób mówi:

„Muszę publikować więcej”,
„Muszę być bardziej regularna”,
„Muszę nagrywać więcej rolek”,
„Muszę znaleźć nowe pomysły”.

Tymczasem bardzo często problem nie polega na ilości publikacji. Problem polega na tym, że klient po kilku miesiącach obserwowania nadal nie potrafi odpowiedzieć na proste pytanie: z czym właściwie ma Cię kojarzyć?

Komunikacja jest mostem pomiędzy Tobą a klientem

Jeżeli przypomnisz sobie dwa poprzednie audiolettery, zauważysz pewną kolejność. Najpierw rozmawiałyśmy o Tobie. O Twoich doświadczeniach, mocnych stronach, wyróżnikach i o tym, jak spojrzeć na siebie z większej perspektywy. Później przeszłyśmy do klienta. Do jego potrzeb, marzeń, obaw i sposobu podejmowania decyzji. I dopiero teraz możemy porozmawiać o komunikacji. Dlaczego? Bo komunikacja jest mostem pomiędzy tymi dwoma światami. Pomiędzy Tobą a klientem.

Bardzo często podczas mentoringów słyszę: „Gosia, nie wiem, o czym publikować”. I za każdym razem odpowiadam podobnie. Zanim zaczniemy zastanawiać się nad tematami, chciałabym wiedzieć, co właściwie chcesz zakomunikować.

o są dwie zupełnie różne rzeczy.

Można publikować codziennie i nie komunikować niczego.
Można wrzucać rolki, posty, stories i nadal nie budować marki.
Można mieć aktywny profil, a jednocześnie pozostawać dla klienta anonimowym.

Dzieje się tak dlatego, że większość osób traktuje content jako cel sam w sobie. Tymczasem content jest tylko narzędziem. Prawdziwym celem jest budowanie skojarzeń.

Z czym klient ma kojarzyć Twoją markę?

Pomyśl przez chwilę o osobach, które obserwujesz od dłuższego czasu. Nie o tych, które mają największe zasięgi, ale o tych, które naprawdę zapadły Ci w pamięć. Jestem przekonana, że kiedy pomyślisz o ich nazwiskach, od razu pojawią się konkretne skojarzenia. Jedna osoba będzie kojarzyła Ci się ze sprzedażą, inna z organizacją, jeszcze inna z marką osobistą czy budowaniem społeczności. To nie dzieje się przypadkiem. To efekt konsekwentnej komunikacji.

I właśnie tutaj pojawia się pytanie, które bardzo często zadaję klientkom:
→ Z czym chcesz być kojarzona za sześć miesięcy?
→ Jakie trzy lub cztery hasła mają pojawić się w głowie klienta, kiedy usłyszy Twoje nazwisko?

To jedno z najważniejszych pytań w budowaniu marki, a jednocześnie jedno z najrzadziej zadawanych. Większość osób planuje posty, rolki i stories, nie mając jasno określonego kierunku komunikacji. A przecież jeżeli nie wiemy, dokąd zmierzamy, trudno oczekiwać, że dotrzemy tam przypadkiem.

W moim przypadku będą to między innymi marka osobista, strategia, mastermindy, widoczność i rozwój biznesu. Nie oznacza to oczywiście, że nie interesuję się innymi tematami. Wręcz przeciwnie. Mam ich całkiem sporo. Jednak komunikacja wymaga pewnej konsekwencji. Jeżeli jednego dnia mówię o budowaniu marki, drugiego o zdrowiu, trzeciego o podróżach, a czwartego o organizacji domu, klientowi bardzo trudno będzie zrozumieć, po co właściwie ma zostać na moim profilu. Nie będzie wiedział, czego może się po mnie spodziewać.

Contentu się nie wymyśla

I tutaj wracamy do zdania, które moje klientki słyszą ode mnie bardzo często.

Contentu się nie wymyśla.

Im dłużej pracuję z markami osobistymi, tym bardziej jestem przekonana, że największym problemem większości przedsiębiorców nie jest brak kreatywności. Problemem jest brak jasności komunikacji. Kiedy naprawdę wiesz, kim jesteś jako marka i komu pomagasz, tematy zaczynają pojawiać się same. W rozmowach z klientami, w pytaniach, które słyszysz regularnie, w błędach, które obserwujesz, w doświadczeniach, które zdobyłaś, w procesie, przez który przeprowadzasz swoich klientów. 

Dlatego content nie jest miejscem, w którym wymyślasz swoją markę. Content jest miejscem, w którym ją pokazujesz.

Tworzenie treści dla algorytmu zamiast dla człowieka

Bardzo często obserwuję również inny problem. Tworzymy treści dla algorytmu zamiast dla człowieka. Zastanawiamy się, czy dana rolka będzie miała zasięg, czy ten trend jest jeszcze aktualny, czy taki format się kliknie. Znacznie rzadziej pytamy: czy to pomoże mojemu klientowi? Czy to buduje zaufanie? Czy to pokazuje mój sposób pracy? Czy to przybliża klienta do decyzji zakupowej?

A przecież właśnie po to tworzymy komunikację. Nie po to, żeby zdobywać przypadkowe wyświetlenia. Nie po to, żeby mieć więcej obserwujących. Tworzymy ją po to, aby klient przeszedł przez bardzo konkretną drogę. Najpierw musi Cię poznać. Później polubić. Następnie zaufać. I dopiero wtedy kupić. To jeden z najważniejszych modeli, z którymi pracuję od lat, ponieważ doskonale pokazuje, że sprzedaż nie zaczyna się w momencie pokazania oferty. Sprzedaż zaczyna się dużo wcześniej.

Sprzedaż zaczyna się dużo wcześniej niż oferta

Kiedy klient trafia na Twój profil, bardzo często nie jest gotowy do zakupu. Nie zna Cię. Nie zna Twojej historii. Nie wie, jak pracujesz. Nie ma pojęcia, jakie efekty osiągają Twoi klienci. Dlatego część Twoich treści powinna pomagać mu zrozumieć problem, którego być może jeszcze nie dostrzega. Inne powinny budować zaufanie i pokazywać Twoje doświadczenie, sposób pracy czy wartości. Jeszcze inne mogą już prowadzić do sprzedaży, pokazując rozwiązania, efekty lub konkretne możliwości współpracy.

I właśnie dlatego tak często mówię, że komunikacja jest czymś znacznie większym niż publikowanie.

Publikowanie to działanie techniczne. Komunikacja to działanie strategiczne. Publikowanie odpowiada na pytanie „co wrzucić?”. Komunikacja odpowiada na pytanie „co klient ma zrozumieć, zapamiętać i poczuć?”.

Co chcesz zakomunikować swojemu klientowi?

Jeżeli więc po przeczytaniu tego audiolettera miałabym zostawić Cię z jedną refleksją, byłaby ona bardzo prosta. Zanim następnym razem usiądziesz do tworzenia posta, rolki czy stories, nie pytaj siebie: „O czym mam dziś opublikować?”. Zapytaj: „Co chcę dzisiaj zakomunikować mojemu klientowi?”. To jedno pytanie potrafi całkowicie zmienić sposób tworzenia treści.

Bo skuteczna komunikacja nie polega na tym, że klient widzi Cię codziennie. Skuteczna komunikacja polega na tym, że zaczyna Cię rozumieć, pamiętać i kojarzyć z konkretnym rozwiązaniem.

A kiedy przyjdzie moment podjęcia decyzji zakupowej, nie będzie zastanawiał się, do kogo się zgłosić. Będzie już znał odpowiedź.

💌 Zadanie dla Ciebie

Zastanów się: Z jakimi trzema hasłami chciałabyś, aby kojarzyli Cię klienci za 6 miesięcy?

Nie chodzi o stanowisko, branżę czy nazwę usługi. Pomyśl o skojarzeniach, które mają pojawić się w głowie klienta, kiedy usłyszy Twoje nazwisko. Bo bardzo często właśnie tam zaczyna się skuteczna komunikacja. A jeśli nie potrafisz jeszcze odpowiedzieć na to pytanie, być może nie potrzebujesz więcej treści. Być może potrzebujesz większej jasności komunikacji. 🤎

Podobne wpisy